06/25/2019 Zamknij okno

Szykuje się rewolucja w umowach o pracę. Choć Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy nie zakończyła jeszcze prac nad projektem, już wiadomo, że pojawią się nowe rodzaje kontraktów. Rozważane są dwa typy umów: na pracę sezonową i na pracę dorywczą. Komisja proponuje, aby nie trzeba było uzasadniać ich wypowiedzenia, a okres potrzebny na rozstanie był krótszy niż obecnie. Takie umowy byłyby z założenia niestabilizujące i miałyby zastąpić stosowane powszechnie i nadużywane zlecenia.

ELASTYCZNOŚĆ PRZEWAGĄ PRZEDSIĘBIORCÓW

– Teraz przewagą polskich przedsiębiorców jest właśnie elastyczność zatrudnienia pracowników. Dzięki temu mogą konkurować na rynku europejskim. Dobrze więc, że komisja bierze to pod uwagę – zauważa Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan. I dodaje, że w pracach dorywczych czy sezonowych wielu czynników nie da się przewidzieć, np. pogody w sektorze turystycznym. Dlatego możliwość rozwiązania umowy, gdy sezon jest krótszy, niż się spodziewano, ma znaczenie.

Ale związkowcy nie są już do tego pomysłu nastawieni tak entuzjastycznie jak początkowo.

– Podobne rozwiązania wprowadzono we Włoszech. Nie sprawdziły się. Destabilizują życie pracowników, a przecież powinniśmy dążyć do bezpieczeństwa socjalnego. Mnoży się rodzaje umów, zamiast dążyć do uproszczenia prawa – ocenia Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.

MŁODZI Z ETATEM

Osobne reguły zatrudnienia mogą objąć młodych pracowników, np. studentów. Chodzi o osoby, których praca nie jest podstawą utrzymania. Będą mieli ubezpieczenie, ale też prawo do urlopu. Znajdzie do nich zastosowanie koncepcja „zero godzin". Zgodnie z nią wynagrodzenie za pracę będzie się należało, jeśli zostanie ona wykonana. Z jednej strony nie będzie więc obowiązku świadczenia pracy, z drugiej zaś – gwarancji etatu i przychodów.

InterKadra Sp. z o.o. , ul. Wielicka 50, 30-552 Kraków, NIP: 6762336026
imgNa górę strony