Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij

Sprzedaj mi ten długopis, a potem powiedz ile krów jest w Kanadzie.

Byłeś choćby na jednej rozmowie rekrutacyjnej? A może na wielu? Jeśli nie padło na nich żadne dziwne pytanie, to być może ten artykuł będzie dla Ciebie jak tekst o YETI - wielu o nim słyszało, ale nikt go nie widział. Ale jeśli zdarzyło Ci się podczas rozmowy o pracę usłyszeć dziwne pytanie, to wiesz, że one istnieją naprawdę. Widziałeś film Wilk Z Wall Street”? Pamiętasz kultową scenę „Sprzedaj mi ten długopis!” ? Jeśli tak, to wiesz, że takie pozornie banalne zadania mają sens. Być może trudno Ci w to uwierzyć, ale to nie są głupie polecenia i pytania. W dodatku zwykle jest tak, że nie ma na nie złych odpowiedzi.

Specyfika wielu branż i zawodów wymaga od kandydatów kreatywności, otwartości, niekonwencjonalnego myślenia. Chodzi o sprawdzenie czy kandydat potrafi w warunkach stresu, jakim jest rozmowa kwalifikacyjna, wyjść z utartych wzorców i szablonów. W wielu  przypadkach dziwaczne pytania są jak najbardziej uzasadnione. Reakcja na nie, ma bowiem zweryfikować pewne kwalifikacje, czy też ich kompletny brak.

Ale przechodząc do sedna sprawy, postanowiliśmy wyszukać dla Was przykłady takich oto właśnie dziwnych pytań. Okazuje się, że rekruterom nie brakuje pomysłów.

Oto przykłady podane za amerykańskim serwis Glassdoor, który co roku przedstawia zadziwiające tematy poruszane w procesie rekrutacji.

  1. Z jakim przeciwnikiem wolałbyś walczyć: z jedną kaczką wielkości konia czy ze stoma końmi wielkości kaczek? (Whole Foods Market)
  2. Wyobraź sobie, że szef Amazona wchodzi do Twojego biura i oferuje Ci milion dolarów za zrealizowanie Twojego najlepszego pomysłu. Jaki to pomysł? (Amazon)
  3. O czym myślisz, kiedy jesteś sam w swoim samochodzie? (Gallup)
  4. Jaka piosenka najlepiej opisuje twoją etykę zawodową? (Dell)
  5. Ile krów jest w Kanadzie? (Google)
  6. Jeff Bezos [amerykański przedsiębiorca, prezes Amazona] wchodzi do twojego biura i oferuje milion dolarów na uruchomienie najlepszego z twoich pomysłów. Jaki to pomysł? (Amazon)
  7. Wymień trzech poprzednich zdobywców Nagrody Nobla? (BenefitsCONNECT)
  8. Gdybyśmy przyszli do ciebie na kolację, co byś nam przygotował? (Trader Joe’s)
  9. Wyjeżdżam z moją żoną na wakacje, jakie miejsce byś polecił/a? (PricewaterhouseCoopers)
  10.  Co byś zrobił, gdybyś znalazł pingwina w zamrażarce? (Trader Joe’s)

Dlaczego padają takie pytania? Na pewno po to, aby sprawdzić na ile kreatywny jest kandydat. Należy pamiętać, że to pytania zadawane głównie osobom starającym się o posady menadżerskie lub osobom chcącym pracować na stanowiskach wymagających dużej kreatywności. Odpowiedzi na te pytania są istotne z punktu widzenia pracodawcy poszukującego pracownika otwartego na innowacje, rozwiązania nieszablonowe, otwarte myślenie.  

Jeśli jednak staracie się o pracę asystenta /asystentki dyrektora, a rekruter poprosi Was o zaśpiewanie piosenki, to właściwą odpowiedzią będzie ta, w której odmówicie argumentując swoją decyzję grzecznie i stanowczo. Na przykład: ”Nie zaśpiewam ponieważ uważam, że moja umiejętność śpiewania nie ma nic wspólnego z moimi ewentualnymi obowiązkami i kompetencjami zawodowymi”. Taka odpowiedź może przesądzić nie o odmowie zatrudnienia, lecz właśnie o przyjęciu na dane stanowisko.

Podobnie będzie z pytaniem „Czy kiedykolwiek ukradł Pan długopis z firmy, w której Pan pracował?”. Rekruter też człowiek, tez pracownik. On wie, że każdemu może się zdarzyć wrzucenie firmowego długopisu do prywatnej torby. I najczęściej nie jest to kradzież, lecz omyłkowe przywłaszczenie. Jeśli więc będziesz się sztucznie wypierać i zapewniać, że nigdy, przenigdy!, raczej nie zabrzmisz wiarygodnie. Właściwe będzie, gdy powiesz, że nie nazwałbyś tego kradzieżą, gdyż czyn ten w założeniu jest zamierzony i planowany, ale owszem kilka z firmy odruchowo, niechcący wyniosłeś. Możesz też dodać, że większość z nich w tej samej torbie do pracy wróciła. Wtedy rektuter będzie wiedział, że nie jesteś aktorem, który odgrywa rolę idealnego człowieka starającego się o idealną posadę.

Jaka jest nasza rada? Przygotowujcie się do rozmowy kwalifikacyjnej, ale bądźcie też przygotowani na to, że mogą paść pytania z gatunku „dziwnych”, a od Waszej reakcji na nie, może zależeć Wasza przyszłość w tej firmie.

Jakie najdziwniejsze pytania zdarzyło Wam się usłyszeć na rozmowie kwalifikacyjnej?