Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij

Brexit - co to znaczy dla Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii?

Fakt wyjścia Brytyjczyków z Unii udało się przesunąć w czasie o kilka miesięcy, co jest dobrym rozwiązaniem. Niemniej jednak warunki tego unijnego rozwodu wciąż nie są znane. Jeśli Wielka Brytania nie dojdzie w tej sprawie do porozumienia z Unią, to sytuacja Polaków mieszkających na Wyspach może już nie być tak dobra jak teraz.

Polacy, którzy teraz dopiero myślą o emigracji boją się wybierać ten kierunek z uwagi na fakt, że ciągle nie wiadomo na jakich warunkach przeprowadzony będzie brexit. Oczywiście trzeba racjonalnie podchodzić do tematu, a ów racjonalizm sugeruje myśleć, że Polacy mieszkający na Wyspach będą mogli spać spokojnie po brexicie.

Theresa May zapowiedziała, że ponad 3 mln obywateli państw krajów unijnych, którzy żyją na Wyspach zachowają swoje prawa, nawet jeśli Wielka Brytania opuści Unię Europejską bez porozumienia. Premier May zdaje sobie sprawę z tego, że Polacy, podobnie jak inne nacje są na Wyspach niezbędni. Według raportu Office of National Statistic, czyli brytyjskiego urzędu statystycznego, opublikowanego w listopadzie 2018r. Polacy stanowią największą grupę spośród wszystkich imigrantów w Zjednoczonym Królestwie.

Pomiędzy lipcem 2017 a czerwcem 2018 roku w Wielkiej Brytanii mieszkało 985 tys. osób urodzonych w Polsce, z których większość pracowała. Polacy są dobrze ocenianymi pracownikami przez przedsiębiorców brytyjskich. Ci ostatni nie ukrywają, że Anglicy bardzo rzadko pracują równie ciężko co Polacy, Bułgarzy czy Rumuni. Anglicy za taką samą ciężką pracę, wykonywaną głównie przez Polaków, oczekują wyższego wynagrodzenia. Dlatego pracujący na Wyspach Polacy są uspakajani przez swoich pracodawców, że nie powinni się martwić tym, że stracą pracę i przywileje.

Natomiast wyjście Wielkiej Brytanii z UE mogą odczuć Ci Polacy i inni obcokrajowcy, którzy korzystają ze świadczeń socjalnych.  W tej chwili wachlarz tych świadczeń jest naprawdę szeroki, co niestety sprowadza na Wyspy wiele osób i rodzin, dla których życie „na socjalu” jest swoistym stylem bycia. Uzyskanie przez imigrantów benefitów po wyjściu Brytyjczyków ze Wspólnoty będzie trudne. Oznacza to tyle, że Ci, którzy dotarli na Wyspy tylko po to, aby czerpać korzyści finansowe bez świadczenia pracy będą musieli je opuścić.

Warto jednak pamiętać o tym, że brexit jest sytuacją bez precedensu. Brak porozumienia pomiędzy Wielką Brytanią a Unią Europejską sprawia, że mieszkańcy Wysp czują się niepewnie, a imigranci wręcz obawiają się o swoją przyszłość. Póki co każdy scenariusz tego, co stanie się za kilka miesięcy jest możliwy, a wszelkie prognozowanie jest o tyle trafione co chybione. Polacy mieszkający na Wyspach od kilku, kilkunastu lat, pracujący tam, płacący podatki nie czują się zagrożeni przez brexit. Według nich bardziej odczuwalne mogą się okazać możliwe cła, podwyżki cen i zwyżki cen nieruchomości. Brytyjski rynek pracy postrzegają stabilnie. Jak będzie naprawdę? Przekonamy się wszyscy za kilka miesięcy.