Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij

Szara strona polskiego rynku pracy

Szara strefa w liczbach

Kilka dni później pojawił się raport także dotyczący szarej strefy przygotowany przez Konrada Turka z Uniwersytetu Jagiellońskiego w ramach programu „Bilans Kapitału Ludzkiego” („Szara strona rynku pracy. Czy elastyczność jest rozwiązaniem?”). Wynika z niego, że średnio 1 na 25 pracowników w Polsce pracuje „na czarno”, czyli bez umowy, a tym samym bez świadczeń socjalnych. To daje prawie milion ludzi! Choć jej zasięg od lat 90. maleje, to nadal mamy jeden z najwyższych wskaźników w UE.

Kto najbardziej „szary”…?

Większość pracowników szarej strefy stanowią mężczyźni (ponad 70%). Ponad połowa legitymuje się niższym poziomem wykształcenia. Związane jest to z obszarami gospodarki, w których szara strefa ma się „najlepiej” – ok. pół miliona Polaków pracuje „na czarno” w sektorze budowlanym (połowa całej polskiej szarej strefy!). Wśród wszystkich „nielegalnych” pracowników, największą grupę stanowią robotnicy (kolejno – niewykwalifikowani i wykwalifikowani) oraz pracownicy sektora usług. Dla znacznej części osób, praca w szarej strefie stanowi istotne (jak wskazują badania GUS z 2010r. – w 54% główne) źródło utrzymania.