Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij

Rekordowe bezrobocie

Rok 2015 zamknęliśmy podobnie jak w kilku poprzednich miesiącach,  z rejestrowanym bezrobociem z "9" na początku. W styczniu 2016 w statystykach królowało już 10,3%. Czy powinno nas to martwić?

Absolutnie! Choć bezrobocie wzrosło w stosunku do końcówki roku i tak jego styczniowa wartość jest najniższa od… 25 lat. Styczeń jest bowiem specyficznym miesiącem dla rynku pracy – niesamowicie nieprzychylnym. W grudniu, jeszcze na pełnym gazie, suną niezliczone oferty prac dorywczych. Z początkiem roku większość prac sezonowych znika.

W lutym poziom bezrobocia się utrzymał. Nadal był dużo niższy niż w latach ubiegłych (a do roku poprzedniego uśmiechał się z półtoraprocentową przebitką „w dół”), choć słupek bezrobocia w przeciągu miesiąca prawie nie drgnął. Kolejny miesiąc to kolejny rekord i znów sponsorowała go liczba „25”, a bezrobocie już stanęło  na dziesiątce. Czy to wczesne święta wielkanocne, czy ruszyło zatrudnienie?

Wiosna i lato to najlepszy czas na rynku pracy. Rusza wtedy z kopyta „sezonówka”, pojawiają się nowe pomysły, projekty, ludzie mają większe też chęci i siły do pracy. Biznes się kręci. Potwierdziły to dane z kwietnia, gdy bezrobocie spadło poniżej 10 – na 9,6%. Sytuacja na rynku pracy polepszyła się we wszystkich województwach. Trend spadkowy utrzymał się też w maju (9,2%) i nic nie zapowiada, żeby półrocze miało nie zakończyć się równie efektownym wynikiem:)