Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij

Płaca minimalna w górę… Jupi!?

Obecnie płaca minimalna w Polsce wynosi 1750 zł brutto, czyli 1356 zł „na rękę”. Wzrost nastąpiłby o 100 zł, czyli aż o ponad 5,5%. Na pierwszy rzut oka, pracownik zarabiający „najniższą krajową” powinien się cieszyć – do jego kieszeni trafi o 100 zł miesięcznie więcej, niż do tej pory…

Hola, hola, nie tak prędko

Trzeba jednak pamiętać, że zapowiadana kwota jest kwotą brutto. Odjąć od niej trzeba składki i podatek. Dodatkowe pieniądze, które trafią do pracownika, będą więc mniejsze. Za to o wiele bardziej wzrosną koszty utrzymania pracownika. Nie każdego pracodawcę będzie na to stać. Skutek tego może być taki (i wskazują na niego już komentatorzy i eksperci różnych branż), że wielu ludzi straci pracę lub co najmniej etat, przechodząc na inne formy zatrudnienia. Zagrożenie to dotyczy głównie pracowników najmniej wykwalifikowanych (czyli także najmniej zarabiających) oraz z najuboższych regionów Polski.

Dlaczego tak duży wzrost?

Rząd argumentuje swoją propozycję – poza chęcią utrzymania wzrostu płacy minimalnej – poprawiającą się sytuacją na rynku pracy, optymistycznymi prognozami wzrostu gospodarczego i poziomu inflacji. Warto dodać, że związkowcy postulowali jej podwyższenie o co najmniej 7,4 %.

Czy na 100 zł się więc skończy..?

Propozycja rządu trafi teraz do Komisji Trójstronnej, która obradować może do 15 lipca. Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak – Kamysz zapowiada, że rząd nie powiedział jeszcze w tej sprawie ostatniego słowa. Według niego podniesienie płacy minimalnej może być jeszcze większe. 100 zł to propozycja wyjściowa…