Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij

Home Office – zaleta czy przekleństwo?

Coraz więcej firm wprowadza elastyczne formy zatrudnienia, w tym możliwość pracy zdalnie z domu. Na pierwszy rzut oka, wakat w trybie tzw. „home office” jest świetnym rozwiązaniem i być może nawet marzeniem wielu „udręczonych” etatem pracowników…

A dla pracodawców?

Praca zdalna zdejmuje z firmy koszty – zwłaszcza te związane z organizacją  miejsca pracy w siedzibie firmy. Narzędzia pracy też często pracownik zapewnia sobie sam. Jeśli pracuje tak jak trzeba, a jest rozliczany z konkretnych zadań czy rezultatów, to potrafi być bardziej efektywny. Ideał pracownika zdalnego pracuje szybciej, jest bardziej zmotywowany do pracy, a przez to skuteczniejszy.

Nie w każdym zawodzie

Istnieją profesje, które mniej lub bardziej predestynowane są do telepracy. Portale rekrutacyjne pełne są ofert pracy z domu dla spedytorów, przedstawicieli handlowych, specjalistów ds. sprzedaży telefonicznej (lub innych zw. obsługą call center), informatyków, grafików i copywriterów. Ci ostatni już od lat pracują często w taki sposób jako freelancerzy.

Dla kogo?

By pracować zdalnie z domu, musisz mieć w sobie dużo dyscypliny i samozaparcia. Brak oka szefa i współpracowników może sprawić, że krzątanie się po kuchni, posprzątanie w pokoju dzieci czy zrobienie prania będzie wygrywać z pracą przy biurku. W pewnych przypadkach takie połączenie może być jednak zbawienne – gdy musisz połączyć obowiązki domowe z tymi zawodowymi, lub gdy z jakiś względów nie możesz codziennie dojeżdżać do firmy. Tylko wtedy będzie jednak owocne, gdy potrafisz pracować zadaniowo i tak dysponować czasem, by dotrzymywać terminów.

Dla kogo absolutnie nie?

Dla niektórych osób praca w trybie Home Office może być pewną formą zesłania. Nie wszyscy dadzą radę zdrowo funkcjonować i efektywnie pracować w totalnej i długotrwałej samotności. To nie jest praca dla Ciebie, jeśli energię do pracy czerpiesz z żywego kontaktu ze współpracownikami. Po prostu uschniesz... Oczywiście to nie znaczy że taka praca prowadzi wszystkich do depresji, ale pracując w taki sposób (jeśli praca nie jest połączona z regularnymi kontaktami z klientami poza domem i ze współpracownikami), trzeba zadbać o codzienne wychodzenie z domu – choćby w celach towarzyskich – żeby, kolokwialnie rzecz ujmując, nie zwariować. Trzeba też wiedzieć, że osoby niepracujące w siedzibie firmy rzadziej awansują…