Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij

Grypa kosztuje…

Jeśli czujesz łamanie w kościach, masz gorączkę, dreszcze i dolegliwości ze strony układu oddechowego, to prawdopodobnie i Ty zasiliłeś szeregi tegorocznych „grypiaków”. Kładź się więc do łóżka (to najlepsze lekarstwo), a jeśli chcesz się dowiedzieć ile to Twoje chorowanie będzie kosztować polską gospodarkę, zapraszam do lektury;-)

Na temat szacunków strat spowodowanych przez grypę powstało w ostatnich latach co najmniej kilka opracowań. Nie będą ich tu wszystkich dokładnie omawiać. Wyłuskam jedynie najważniejsze… liczby :-)

Wyobraź sobie, że polska gospodarka traci z powodu grypy ok. 600 milionów rocznie, a są to dane dotyczące kosztów tylko samej utraconej produkcji i to pochodzące z 2012 roku (ZUS). Według podobnych szacunków EY (raport "Grypa i jej koszty"), przy stosunkowo niskiej zachorowalności, tracimy mniej więcej 800 milionów złotych rocznie, a przypadku epidemii ta kwota może wzrosnąć do 4 miliardów! Gdy liczba zachorowań utrzymuje się na „stałym”, przewidywalnym poziomie,  grypa co roku kosztuje nas około 1,5 miliarda złotych.

Dla przykładu – tenże raport donosi, że w 2011 roku przez grypę straciliśmy 2,6 miliarda złotych, a Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego odnotował 1,2 miliona zachorowań. Na każdą chorobę przypadło więc ponad 2300 złotych strat dla gospodarki. Frywolnie stosując analogię wprost – każdy dzień Twojego chorowania kosztuje nieco ponad 6 zł. Niby niewiele…

Gdyby wziąć na tapetę 7 najczęściej chorobowych zwolnień z pracy („Praca. Zdrowie. Ekonomia. Perspektywa 2009-2013”, Medicover) pracodawca traci z ich przyczyny rocznie około 641 złotych rocznie w przeliczeniu na (uwaga!) na każdego zatrudnionego pracownika, a nie tylko tego chorującego. Doliczając do tego koszty pośrednie (praca w niepełnej dyspozycji, wizyty lekarskie, niepełne wykorzystanie sprzętu, zastępstwa itd.) kwota absencji chorobowej na jednego pracownika w ciągu roku rośnie do rzędu 3000, a nawet 4500 zł.

Drogi Czytelniku, droga Gospodarko, życzmy więc sobie zdrowia!