Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij

Podrasowane CV

Czymże jest bowiem: dopisanie sobie dwóch czy trzech wakatów w nieistniejących firmach, deklaracja znajomości języka angielskiego na poziomie bardzo dobrym, podczas gdy ledwo wytłumaczysz drogę do centrum miasta, napotkanemu przez przypadek obcokrajowcowi, wpis „czynne prawo jazdy”, choć „nie praktykujesz” od czasu pozytywnego wyniku egzaminu..?

Ratować się można nadzieją, że rekrutacyjne kłamstwa są zjawiskiem marginalnym. Niestety rzeczywistość nie pozostawia złudzeń. Według badań, przeprowadzonych na rodzimym rynku pracy latem ubiegłego roku, aż 81 % przedsiębiorców spotkało się z kłamstwem podczas procesu rekrutacyjnego (IBBC Group, „Kłamstwa w CV na polskim rynku pracy”). Najczęściej kandydaci kłamią w sprawie umiejętności dodatkowych, a prym w „koloryzacji” wiodą handlowcy.

Nie trzeba chyba dodawać, że takie kłamstwa nieźle… kosztują: kandydata – utratę twarzy i niepowodzenie (gdy zostanie zdemaskowany podczas rekrutacji) lub zwolnienie (gdy deklaracje z CV nie znajdą swojego odzwierciedlenia w rzeczywistych umiejętnościach), a pracodawcę – stratę czasu i realne koszty związane z powtórzeniem procesu rekrutacyjnego.

Konkluzja jest nader banalna – kłamstwo w CV się nikomu nie opłaca. Drogi kandydacie, wpisuj w swój życiorys tylko fakty, a Ty potencjalny pracodawco – skrupulatniej weryfikuj dokumenty przybywające do Twojego działu personalnego. Bądź mądry przed szkodą;)