Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij

Gra komputerowa w służbie… rekrutacji?

Networking

Dużym zainteresowaniem wśród pracowników oraz headhunterów cieszą się od kilku lat portale społecznościowe –  zwłaszcza te stricte ukierunkowane na rozwój kariery zawodowej. Kandydatom dają możliwość zaprezentowania swoich mocnych stron, które w samym CV nie byłyby widoczne, a tej drugiej stronie – „wyłapanie” kandydatów, którzy wyróżniają się najbardziej pożądanymi przed danego pracodawcę cechami. Przyszłych pracowników szuka się też w blogosferze oraz na forach internetowych. Takie działania pozwalające na wyselekcjonowanie interesujących kandydatów w oderwaniu od klasycznego procesu rekrutacji, trafiły już niemal do… kanonu standardowych form rekrutacji;)

Polowanie w realu

Pracowników poszukuje się także poza siecią – wykorzystując szkolenia, targi branżowe i konferencje. Coraz częściej do znalezienia kandydatów na wakaty wymagające niższej specjalizacji i kwalifikacji, wykorzystuje się metody zarezerwowane niegdyś do rekrutacji jedynie na wysokie stanowiska (np. Direct Research). Niektóre firmy wprowadzają specjalne programy, które służyć mają wyławianiu z rynku najlepszych specjalistów, w tym programy referencyjne, w których w proces rekrutacyjny angażuje się obecnych pracowników firmy (którzy wykorzystując swoją sieć kontaktów, wyszukują wśród własnych znajomych kandydata o wymaganym przez pracodawcę profilu).

Hardcore ;)

Niektórzy pracodawcy idą o krok dalej – kusząc potencjalnych przyszłych pracowników i testując szeroko ich kompetencje w niezwykle oryginalny sposób. Do tego worka metod można spokojnie włożyć rekrutację w formie gry komputerowej, która ocenia kompetencje, ale przyciąga też bardzo kreatywnych kandydatów (idealna do poszukiwania pracowników o takich właśnie kompetencjach), programy typu reality show, w których uczestnicy pod okiem kamer telewizyjnych, rekruterów i widzów wykonują zadania związane z przyszłą pracą, a nagrodą jest wymarzona posada, a także niestandardowe etapy procesu rekrutacyjnego: np. w formie relaksu, rozrywki - wypad wraz z potencjalnymi przyszłymi współpracownikami czy zwierzchnikami do kina, piknik, mecz jako zakamuflowana część procesu rekrutacyjnego lub "wrzucenie" kandydata wprost do sytuacji kryzysowej (z którą w przyszłej pracy musiałby się mierzyć) i oceniania jak sobie z nią poradził.

Zapewne niedługo usłyszymy o kolejnych pomysłach rekruterów oraz osób chcących zwrócić na siebie uwagę potencjalnego pracodawcy. Czekamy z zapartym tchem, przekonani jednak, że ich kreatywność jeszcze przez długie lata nie wyprze „starego dobrego ogłoszenia o pracę w prasie lub Internecie” :) No, chyba że się mylimy;)