Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij

Zwolnieni przez Facebooka

Każdy pracownik został zobligowany do lojalności wobec swojego pracodawcy przez zapisy Kodeksu pracy (bywają i specjalne, dotyczące tej kwestii zapisy lub aneksy do umowy o pracę, a także załączniki do regulaminu pracy).

Według art. 100, a dokładnie §2. powinieneś m.in. dbać o dobro zakładu pracy oraz nie wyjawiać informacji, które mogłyby narazić pracodawcę na szkodę. Złamanie tego obowiązku może skutkować wypowiedzeniem umowy o pracę lub rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika.

A jak się ta lojalność ma do aktywności w sieci? Czyli za co dokładnie można wylecieć z pracy?

Lista jest naprawdę długa. Na początek – jawne proszenie się o kłopoty, czyli otwarta krytyka pracodawcy, współpracowników, produktów lub usług świadczonych przez firmę – często ubrana w niewybredne słowa;) Powodem zwolnienia może być też dowód na kłamstwo, czyli np. zdjęcia z „wakacji” opublikowane na profilu w czasie „chorobowego” lub anons o pracę, gdy komunikujesz wszem i wobec, że zamierzasz zmienić pracodawcę (i jeszcze informujesz dlaczego).

Zdarza się też, że do zwolnienia „wystarczy” żart, wpis, zdjęcie lub nawet polubienie treści, które pracodawca uzna za „niestosowne”. Nie zawsze warto się też chwalić prowadzonymi przez siebie projektami. Przez przypadek można wtedy wyjawić treści, które na tym etapie nie powinny opuścić murów Twojej firmy.
W jaki sposób pracodawca ma się o tym dowiedzieć?

Powijając sytuację niezwykłej… naiwności (?), gdy nieostrożnie działasz na Facebooku, mając jednocześnie swojego szefa wśród „fejsowych znajomych”, trzeba pamiętać, że na portalach społecznościowych, mimo ustawień prywatności, nie jesteś anonimowy (niby jasne;)) ani otoczony jedynie bliskimi oddanymi życzącymi Ci jak najlepiej przyjaciółmi.

Dlaczego wpisy na FB mogą być uznane za szkodzące firmie?

Wiedz, że zwłaszcza gdy masz nazwę pracodawcy odnotowaną na swoim profilu, to stajesz się ambasadorami firmy i powinieneś być nośnikiem idei przez nią promowanych. To co sobą reprezentujesz w sieci (w tym na Facebooku) może mieć wpływ na to, w jaki sposób będzie postrzegana firma, w której pracujesz – tym bardziej, jeśli Twoja fejsbukowa kreacja stoi w opozycji ze strategią wizerunkową firmy (np. zdjęcia z polowania na lisy, gdy pracujesz w firmie zorientowanej proekologicznie).