Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij

Praca kobiet i mężczyzn – zasada antydyskryminacji

W Polsce, podobnie jak w innych krajach europejskich, sytuacja zawodowa kobiet i mężczyzn znacząco się różni. Ta różnica widoczna jest zwłaszcza w wysokości zarobków. Polki na tych samych stanowiskach zarabiają o 17,7 % mniej niż mężczyźni (dane za: Kancelaria Senatu Biuro Analiz i Dokumentacji, „Dyskryminacja w zatrudnieniu ze względu na płeć”, 2013). Przeciętny tygodniowy czas pracy kobiet jest także krótszy, niż czas pracy mężczyzn. Mężczyźni częściej niż kobiety pracują na pełnym etacie.

Warto wspomnieć, że generalnie poziom aktywności zawodowej kobiet jest niższy niż mężczyzn. To one przeważają wśród bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy, pomimo że są lepiej wykształcone od mężczyzn. Częściej też niż mężczyźni zagrożone są bezrobociem długotrwałym. Trudniej znaleźć pracę zwłaszcza kobietom powracającym na rynek pracy po dłuższej przerwie oraz poszukującym pierwszej pracy.

Te różnice wynikają nie tylko z łamania przez pracodawców zasady antydyskryminacji. Raport NIK z początku 2014 roku wskazuje też na kwestię zakresu powierzanych obowiązków (różnych odnośnie płci) i większego udziału mężczyzn w grupie stanowisk kierowniczych. O takim stanie rzeczy decydują głównie uwarunkowania historyczne i kulturowe. GUS (w swoim raporcie z 2014 roku) zwraca też uwagę na fakt, że znaczącym powodem różnicy w wysokości zarobków i czasu pracy obu płci jest to, że kobiety pracują często w innych zawodach i branżach niż mężczyźni. W innych – gorzej opłacanych, rzadziej gwarantującym też pełny etat.

Dysproporcje w traktowaniu kobiet i mężczyzn w zatrudnieniu są nadal duże. Potrzeba jeszcze sporo czasu, by zmienić naszą mentalność, a za nią i rynek pracy. Na szczęście od kilku lat panuje trend wyrównywania szans, za którym podąża i polskie prawodawstwo;) Z nadzieję czekamy więc na czasy, gdy zasada równouprawnienia przestanie być jedynie mrzonką.