Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij

Na „dzień dobry” HELO

Okres wdrażania nowego pracownika jest bardzo istotny. To, w jaki sposób jest przeprowadzony, wpływa na szybkość jego adaptacji, a to z kolei na efektywność pracy. Co więcej, źle przeprowadzone wdrożenie może skutkować koniecznością rozpoczęcia rekrutacji od nowa…

Pierwsze dni

W powodzeniu akcji rekrutacyjnej kluczowe jest efektywne zapoznanie nowego pracownika z jego obowiązkami, a także ze strukturą i kulturą organizacyjną firmy, celem i misją przedsiębiorstwa oraz… ze współpracownikami. Najważniejsze w tym okresie są pierwsze dni, a zwłaszcza ten pierwszy dzień, podczas którego nowemu pracownikowi towarzyszą stres, niepokój, a zarazem ekscytacja z rozpoczęcia nowej pracy.

Jak przywitać nowego pracownika?

Twoim zadaniem jest przeprowadzenie pracownika przez te dni w dobrej atmosferze. Uprzedź Zespół, że dołączy do Was nowa osoba. Można zrobić to na wiele sposobów – od werbalnej – po wysłanie maila lub zamieszczenie informacji o nowym pracowniku wraz ze zdjęciem w intranecie (lub za pośrednictwem innego używanego w firmie narzędzia komunikacji wewnętrznej). Miło, gdy na nową osobę czeka list powitalny od współpracowników lub zwierzchników, zabawny banner na ekranie komputera lub/ i drobny upominek na biurku.

„Buddy”

Dobrze sprawdza się też wspólny lunch, gra integracyjna lub wycieczka po firmie. Niektóre przedsiębiorstwa w swoich programach wdrożeniowych delegują do nowej osoby „opiekuna” – mentora – pracownika zwykle zajmującego podobne stanowisko, który w przyjazny sposób wdraża ją nie tylko w obowiązki zawodowe, ale ogólnie w życie w firmie, stając się jego kumplem („buddy”) – przewodnikiem.

Nieważne, który system wdrożeniowy przyjmiesz, z jakich składowych go zbudujesz. Ważne, by go w ogóle wprowadzić, bo rzucając nowego pracownika na „głęboką wodę” bez wsparcia i ciepłego powitania, które pozwoli mu od pierwszych chwili poczuć się „jak u siebie”, przyniesie obu stronom więcej szkody, niż korzyści.