Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij

Wśród tulipanów i papryki

W Holandii, bo o niej oczywiście mowa, oficjalnie mieszka około 180 tysięcy polskich imigrantów (dane Centralnego Biura Statystycznego), a liczna ta sukcesywnie się powiększa. To jeden z najchętniej wybieranych kierunków polskiego exodusu zarobkowego.

Skąd ta popularność? Krajobraz, przyjemny, bo umiarkowany ciepły (i mokry) klimat, ludzie? Wszystko to razem sprawia, że to atrakcyjny kraj dla chwilowego pobytu zarobkowego, jak i na pozostanie na dłużej, a może nawet na stałe?

Położenie Holandii - w czwartej części poniżej poziomu morza – przeczy usposobieniu samych Holendrów. To naród otwarty na obcokrajowców, życzliwy i przyjazny.  Holendrzy są nowocześni i tolerancyjni. W pracy stawiają na współdziałanie i szacunek. Potrafią być wspaniałymi pracodawcami, choć oczywiście samo pochodzenie nie da na to gwarancji. Wyjątki potwierdzają jednak regułę.

Holandia jest krajem wysoko rozwiniętym. Zarobki są wysokie (choć życie na miejscu i nie najtańsze). Daje wiele perspektyw na pracę. Na Polaków czekają wakaty  w rolnictwie, a także w przemyśle przetwórczym i chemicznym, a także w branży budowlanej. Holenderscy pracodawcy poszukują polskich pracowników – fachowców z uprawnieniami. Coraz chętniej też przyjmują specjalistów z wyższym wykształceniem. Jeśli posługujesz się angielskim i masz ochotę odwiedzić kraj chodakami podszyty, namawiam gorąco do nauki języka niderlandzkiego, zakupienie roweru i ruszenie  z zapieciem w podróż do najbliższego holenderskiego mostu;)