Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij

Po irlandzku

Jeszcze do niedawna Irlandia była symbolem dobrobytu i szybkiego rozwoju gospodarczego. Kryzys ekonomiczny z 2008 roku nie oszczędził jej, zabierając miano „wyspy obiecanej”;) Od tego czasu ilość Polaków w Irlandii się uszczupliła. Wielu jednak zostało i kolejni nadal przybywają, tworząc tam najliczniejszą mniejszość narodową.

Choć Polacy zatrudnieni są głównie w charakterze pracowników fizycznych, to na dobre zatrudnienie mają szansę także pracownicy wykwalifikowani i specjaliści. Zarobić można tam sporo, ale i koszty utrzymania nie są małe. Na najwyższe zarobki liczyć mogą Ci, którzy mają najdłuższy staż pobytu oraz ci, legitymizujący się najwyższymi kompetencjami.

Największym profitem wyjazdu do „Krainy Deszczowców”, jest gwarancja godnego życia, niezależnie od stanowiska pracy. Irlandia szczyci się mianem państwo przyjaznego – zarówno od strony urzędowej, jak i pracodawcy. Dla Irlandczyków ważne jest zachowanie równowagi między życiem zawodowym i osobistym – na korzyść tego drugiego. Jeśli marzysz o pracy w międzykulturowym towarzystwie, a jednocześnie chcesz czuć się niemal jak u siebie (ze względu na liczne otoczenie rodaków), to Irlandia czeka właśnie na Ciebie!

Jeśli jednak nie cierpisz deszczu, to czeka Cię weryfikacja planów. W Irlandii pada… non stop. Także irlandzki dystans do pracy jako takiej, niektórym Polakom może wydawać się czystym „lewactwem”. I nie każdy da radę towarzysko nieustannie raczyć się piwem… często weekendowo już od czwartku (z nocami włącznie;))